Cracovia w ćwierćfinale Pucharu Polski

Dogrywki i serii rzutów karnych wymagało wyłonienie zwycięzcy meczu Pucharu Polski – Cracovia okazała się lepsza od Rakowa Częstochowa, dopiero po czwartej „jedenastce”.

W tym meczu niekwestionowanym ojcem zwycięstwa był LUKAS HROŠŠO! Rezerwowy na codzień bramkarz wybronił trzy trudne strzały piłkarzy Rakowa w regularnym czasie gry, raz uratowało słupek. W serii rzutów karnych tego nierozstrzygniętego w grze pojedynku był natomiast rewelacyjny. Obronił dwa z trzech strzałów częstochowian, a że kolejno Gol, Jablońsky, Dytiatiev i Milan Dimun byli bezbłędni, Cracovia uzyskała promocję do kolejnego etapu – 1/8 Pucharu Polski.

Ten moment, gdy pokonujesz rywala…

Trener Probierz nie krył zaskoczenia składem, jaki wystawił na ten mecz Marek Paszpun, który nie wiele różnił się od tego z Ekstraklasy. Podkreślił też doskonałą postawę kibiców, którzy mimo zimna i niezręcznie późnej pory spotkania (część kibiców musiała opuścić stadion przed dogrywką, aby zdążyć na ostatnie tramwaje i autobusy), przybyli na stadion i dopingowali piłkarzy.

Trener gości z kolei narzekał na „najczarniejszy scenariusz”, jaki w tym meczu go spotkał. Przegrać bowiem po dogrywce, w rzutach karnych, to nie było zapewne to, czego się spodziewał przed meczem. Życzył też Cracovii kolejnych sukcesów w Pucharze Polski.

Marek Papszun – trener Rakowa

Zostaw Odpowiedź

twelve − 4 =