Gdzie wsadzić Pestkę…

Kamil Pestka. Czy będzie wielkim wyrzutem sumienia MKS Cracovia? Czy może będzie kolejnym hitem transferowym. Kości zostały rzucone…

Jako 18-latek podpisał z Cracovią trzyletni kontrakt. Po serii debiutanckich, ale na prawdę dobrych występów w Ekstraklasie, zawodnik nagle trafił na ławkę rezerwowych trenera Probierza. W tym czasie oprócz perspektywy rozwoju w Cracovii na stole były już całkiem ciekawe oferty – na przykład wypożyczenie do Valencii. A nie był to jedyny duży gracz w kolejce chętnych na reprezentanta Polski do 21 lat, bo w tle czaiło się Monaco i kluby Ekstraklasy. Trener Probierz kategorycznie odrzucił jednak opcję wypuszczenia Kamila w świat. Piłkarz był mu niezbędny w Cracovii…

W między czasie Michal Sipl’ak – młodzieżowy reprezentant Słowacji – stał się naprawdę silnym punktem obrony Pasów, a w duecie z Mateuszem Wdowiakiem potrafił wymiernie wpływać na jakość gry i wyniki całej drużyny. Lewe skrzydło Cracovii to na dzień dzisiejszy as atutowy w talii Probierza i nie można się dziwić, że to Sipl’ak gra tam pierwsze skrzypce.

Kamil w tym czasie ciężko pracował, czekając na swoją szansę, by po obozie w Turcji, na dwa dni przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy usłyszeć, że klub chciałby go jednak wypożyczyć. Na tym etapie rozgrywek do dyspozycji zostały już tylko kluby pierwszej ligi krajowej. Na tą decyzję miał mieć wpływ trener reprezentacji U-21 Czesław Michniewicz, dla którego Kamil Pestka to kluczowa postać w linii obronnej. Problem w tym, że w lidze Kamil nie zagrał od ponad pół roku…

Tymczasem wielkimi krokami zbliżają się Mistrzostwa Świata U-21 we Włoszech – doskonała okazja nie tylko na trofea, ale przede wszystkim na wypromowanie młodego i perspektywicznego gracza. A to idealnie wpisuje się w politykę transferową Cracovii. Zasmakowała w końcu w dużych transferach, które stanowią dziś o zasobności portfela MKS Cracovia do tego stopnia, że klub pożycza pieniądze na procent do Comarch’u. Kamil może być kolejną kurą, która zniesie złote jajo dla prezesa Filipiaka. Zwłaszcza po nieprawdopodobnym sukcesie Krzysztofa Piątka. W Europie każdy już wie, że w Cracovii prawdziwą perłę złowić się na prawdę da.

Do tej łamigłówki dochodzi jeszcze dodatkowy element. Kamil ma ważny kontrakt z Cracovią tylko do czerwca 2020 roku i MKS Cracovia najwyraźniej stara się skłonić zawodnika do przedłużenia umowy. Bez tego klub traci argumenty przy ewentualnych negocjacjach transferowych.

Trzeba tu więc pogodzić zranione serce i ambicje młodego piłkarza, jego nadzieje na występy w reprezentacji na dużej imprezie, perspektywę prawdziwego awansu sportowego, oraz (dobry) interes Cracovii i grę zespołu, dla którego Pestka ma swoją wartość jako pełnowartościowy zmiennik Si’plaka.

Co z tego wszystkiego wyniknie? Alea iacta est…

Zostaw Odpowiedź

11 + 7 =