Jest szok. Trener Wisły martwi się… kibicami Cracovii

„Jedyne, czego się martwię i obawiam to kwestia związana z gośćmi – najzwyczajniej w świecie, bo chciałbym żeby tutaj to święto nie zostało zepsute przez jakieś wybryki chuligańskie. Mam nadzieję, że ochrona i policja stanie na wysokości zadania, bo licznie zgromadzonej publiczności należy się najzwyczajniej w świecie spektakl w postaci dobrej piłki a nie walka z bandytyzmem. Także liczę na to, że zarówno policja jak i ochrona zadba o to by nic się nie wydarzyło pozasportowego”.

Troskę trenera Stolarczyka bez wątpienia usprawiedliwiają zajścia z przeszłości. Regułą bowiem stało się dotkliwe karanie przez Komisję Ligi obu krakowskich klubów za zachowanie kibiców podczas meczów derbowych. Szokuje więc w tej wypowiedzi swoisty brak symetrii, zwłaszcza ze względu na fakt, iż to właśnie chuligani Wisły na stadionie im. Henryka Reymana niejednokrotnie mieli duży wpływ na atmosferę Derbów, na koncie mają ostrzelanie rakietnicami własnego stadionu i co jest historycznym precedensem – w zasadzie doprowadzili swój klub do upadku.

Zostaw Odpowiedź

19 − 18 =