Kraków czeka, My czekamy. Czyli w oczekiwaniu na biznesową autobiografię Janusza Filipiaka

Od 21 lutego będzie dostępna w sprzedaży szczególna książka. „JANUSZ FILIPIAK. Dlaczego się udało. Filozofia i strategie twórcy Comarchu”. Publikacja wydawnictwa Znak, to jak czytamy w informacji prasowej, „bezkompromisowa autobiografia”, w której na 416 stronach autor (wspierany przez dziennikarza Krzysztofa Domaradzkiego) „dzieli się sprawdzoną wiedzą o tym, jak skutecznie wyznaczać cele strategiczne, rekrutować najzdolniejszych pracowników, tworzyć struktury firmy, kontrolować organizację oraz zarządzać zespołem i czasem.”

Dlaczego się udało Janusz Filipiak – okładka książki

Wydawca zachwala dalej, że jest to „lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą świadomie rozwijać swoją karierę, a także zrozumieć otaczającą ich rzeczywistość – nie tylko biznesową.” Myślę, że po takim zagajeniu, nie tylko ja czuję się zachęcony, a książkę prezesa Cracovii można zamawiać w przedsprzedaży i osobiście mam nadzieję, że na meczu z Bruk-Betem (28 lutego), będę już po jej lekturze. Nie ma na co czekać, w końcu jedna z obietnic zawartych w informacji prasowej mówi wyraźnie o roli zarządzania czasem. Przyznam, że właśnie ten wymiar, w filozofii i strategii profesora Janusza Filipiaka, interesuje mnie w szczególny sposób. Ma to niewątpliwie związek z charakterem pracy jaką wykonuję od lat. Jako agent zajmujący się ubezpieczeniami na życie, poznałem niezliczone ilości ludzkich strategii zarządzania czasem oraz mnóstwo opinii, ile czasu na ich realizacje jeszcze nam pozostało. Ile więc tego czasu pozostało? Jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź na to pytanie. Niewiadomo. Wszystko wskazuje na to, że Janusz Filipiak jest generalnie zadowolony z dotychczasowej realizacji swoich strategii biznesowych, choć przed lekturą książki pozostaje to zasadniczo roboczą hipotezą, którą wyprowadzam nie tylko z tytułu publikacji, ale także z szeregu wywiadów jakich profesor udzielił i które starannie przestudiowałem.

Skoro jednak profesor zdecydował się swoimi słowami opowiedzieć „dlaczego się udało”, to można i należy zakładać, że jest się czym chwalić. Jako kibica Cracovii zastanawia mnie jednak inna kwestia. Ciekaw jestem mianowicie, jaki tytuł miałaby spisana teraz autobiografia osoby sprawującej od siedemnastu lat, a wiec najdłużej w historii, funkcję prezesa, najstarszego klubu sportowego w Polsce. Czy „bezkompromisowość” tej autobiografii nie powinna sprowadzić się do zawartego w tytule pytania: „Dlaczego się nie udało”… Byłby to spektakularny suspens i być może jakaś przesada. Niestety nie ulega też wątpliwości, że w wymiarze sportowym nie dałoby się powielić jeden do jeden tytułu biznesowej opowieści. Comarch to wspaniały projekt, którego zasadniczy wymiar zasadza się w sferze biznesowej. Cracovia to niezwykła historia, której credo realizuje się w porządku sportowym. W Comarchu najpewniej faktycznie się udało i z dużym zainteresowaniem przeczytam „dlaczego się udało”. W Cracovii udał się bez wątpienia wymiar ekonomiczny, tyle że w organizacji sportowej pełni on rolę funkcjonalną, by nie powiedzieć służebną do aspektu sportowego. Tutaj Panie prezesie nie da się obronić tezy, że się udało. Sam Pan to zresztą pośrednio przyznaje, od lat żonglując dobrze znanym sympatykom Cracovii zestawem usprawiedliwień.

Kolejnym dziennikarzom sportowym wykłada Pan swoją opowieść „o niedolach sportowej cnoty”, a to wystawianej na pastwę chciwego menagementu sportowego, a to przegrywającej z niedojrzałością młodych lub w końcu niewdzięcznością tych doświadczonych z wysokimi kontraktami. Od siedemnastu lat jest Pan prezesem i w tym czasie mistrzem Polski w piłce nożnej były między innymi takie ekipy jak: Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław czy Piast Gliwice. Medale zdobyły takie drużyny jak: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa, Ruch Chorzów, Dyskobolia Grodzisk czy GKS Bełchatów. W czasach Pana prezesury w sumie sześć klubów zdobywało Mistrzostwo Polski, a w sumie aż dwanaście stawało na podium i każdy z nich odnosił sukces mierząc się z chciwością, niedojrzałością, czy niewdzięcznością. Panie prezesie nikt z Nas nie wie ile jeszcze pozostało czasu na napisanie „bezkompromisowej autobiografii” p.t.: „JANUSZ FILIPIAK. Dlaczego się udało. Filozofia i strategie prezesa Cracovii”. Niestety wciąż jeszcze nie nadszedł czas, aby można było redagować tą tak oczekiwaną przez sympatyków Cracovii publikację…

Autor: Rafał Nowak

Zostaw Odpowiedź

thirteen − eight =