O co jeszcze gramy?

Tak dobrze spisująca się w końcówce sezonu zasadniczego drużyna trenera Probierza, zawodzi w rundzie finałowej. Z awansem do Grupy Mistrzowskiej wiązano nadzieje sięgające co najmniej występu w rozgrywkach pucharowych. Niektórzy nawet po cichu liczyli na włączenie się Pasów do rywalizacji o tytuł mistrza Polski. Cracovia wygrała bowiem swoje ostatnie mecze z każdą liczącą się drużyną Ekstraklasy, czyli z wszystkimi zespołami, które awansowały do mistrzowskiej grupy Ekstraklasy.

Do pucharów zakwalifikują się trzy pierwsze drużyny Ekstraklasy, oraz zdobywca Pucharu Polski. Może jednak zdarzyć się tak, że zdobywca Pucharu Polski będzie też w pierwszej trójce ligi. Wtedy czwarta drużyna w lidze również zagra w pucharach.

Niestety – po trzech porażkach z rzędu w grupie mistrzowskiej, Cracovia może jeszcze liczyć na miejsce w europejskich pucharach tylko pod warunkiem zdobycia Pucharu Polski przez kogoś, kto zajmie miejsce w pierwszej trójce ligi. Finałowy mecz o Puchar Polski rozegrany zostanie pomiędzy Lechią Gdańsk, która na pewno znajdzie się w tym gronie, z Jagiellonią Białystok, która podobnie jak Cracovia może już liczyć najwyżej na 4 miejsce w lidze. Jaga ma więc ciągle podwójną szansę na europejskie puchary – albo jako zdobywca PP, albo jako czwarta drużyna w lidze. Cracovia nie tylko musiałaby wywalczyć czwartą pozycję w końcowej tabeli Ekstraklasy, ale jeszcze Lechia musi pokonać 2 maja na Stadionie Narodowym właśnie Jagiellonię Białystok.

MICHAL SIPĽAK WALCZY O GÓRNĄ PIŁKĘ W GLIWICACH

Zostaw Odpowiedź

one + ten =