Ostatni wywiad Cabrery

Airam Cabrera po meczu z Pogonią Szczecin udzielił wywiadu, w którym krytykował warunki treningowe w Cracovii oraz wytykał brak jasno określonego celu, o jaki drużyna grała. Jednocześnie zaznaczył swoje miejsce w historii klubu jako zawodnik, który walnie przyczynił się do jednego z dwóch awansów drużyny Cracovii do rozgrywek na poziomie europejskim w ostatnich 15 latach.

Co nie spodobało się Hiszpanowi w Krakowie? „Nie mieliśmy warunków do treningu, jak duże kluby Ekstraklasy. Będąc szczerym, mieliśmy warunki jak klubik mały. Cracovia musi to poprawić, jeśli chce walczyć o coś więcej w nadchodzących sezonach. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale na przykład cztery miesiące musieliśmy trenować na boiskach ze sztuczną trawą. Cieszymy się z tego, co osiągnęliśmy, ponieważ tylko drużyna wie, co dostała, a czego dokonała.”

Airam Cabrera w Gliwicach

Bez wątpienia Airam ma świadomość sukcesu, jakiego z Cracovią osiągnął: „Na Instagramie postawiłem zielony znaczek przy liście goli w mojej karierze, bo to duży sukces. Oczywiście moje imię zapisało się w historii Cracovii. To drugi raz, gdy Cracovia zagra w Europie w ciągu ostatnich 15 lat – w tej najnowszej historii piłki. Dużo na to pracowałem. Zostawiłem rodzinę w Hiszpanii i przyjechałem sam, by walczyć o moją przyszłość. Jestem szczęśliwy, że – oczywiście z zespołem – udało się to osiągnąć”

Airam Cabrera skutecznie wykonuje rzut karny

Zaskakuje komentarz na temat determinacji wewnątrz klubu do osiągnięcia sukcesu w minionym sezonie, ponieważ cel postawiony przed sezonem przez trenera Probierza był jasny – walka o tytuł mistrzowski: „Ten sukces był dla mnie niespodzianką, ponieważ nie czułem chyba nigdy, że ta drużyna walczy o coś większego. Nie byłem pewny, czy idziemy w stronę dobrą, czy wręcz przeciwnie. Czasem mówiłem: chłopaki, walczymy o te puchary? Róbmy to! A czasami miałem wrażenie, że nikt o tym nawet nie myśli. Oczywiście nie jesteśmy wielkimi przyjaciółmi w drużynie, jak to się zdarza w innych klubach, ale na boisku walczyliśmy za siebie jak bracia. To ważne, bo na boisku trzeba zostawiać wszystko co możesz z siebie dać. W tej drużynie tak się działo”.

Airam Cabrera w meczu z Legią Warszawa

Na pytanie, czy można było osiągnąć w tym sezonie coś więcej, Airam odpowiedział: „Czemu nie, trzeba mieć marzenia. Oczywiście musimy ostro pracować – zwłaszcza w Klubie, by poprawić warunki pracy rozwijać się dla młodych piłkarzy. To musi być pierwszy krok. Klub musi wykonać krok na przód, by stać się czymś większym. Jest masa pracy, szczególnie przed Michałem Probierzem – jestem pewny, że tą pracę wykona. Potem oczywiście – czemu nie. Piłka nożna udowadnia, że niczego nie można wykluczać. Przykładem jest Piast, jest Leicester City. Trzeba marzyć.”

Airam Cabrera – „trzeba marzyć”.

Dziś wiemy, że Cabrera nie dogadał się z MKS Cracovia. Klub nie spełnił oczekiwań piłkarza. Wbrew pozorom, nie będzie łatwo zastąpić takiego bramkostrzelnego piłkarza, który do Pasów przyszedł jako opcja ratunkowa, szybko w Cracovii się zaklimatyzował, nie pozwolił długo czekać na snajperskie wyczyny i dał Cracovii 14 bramek w sezonie, wypełniając wyrwę po sprzedanym Krzysztofie Piątku. Czy jednak wart był wysokiego, a przede wszystkim długoletniego kontraktu mając już 32 lata? Wszystko zależy do tego, kto i jak go zastąpi.

Airam Cabrera

Obszerny fragment wywiadu w oryginale (rozmowa prowadzona była przez redaktora Trelę w języku angielskim) możecie wysłuchać poniżej:

Ostatni wywiad Cabrery

Zostaw Odpowiedź

3 + 17 =