Wstawaj – nie udawaj?

Szerokim echem odbiła się sytuacja z meczu Leeds UTD i Aston Villa, której jedną z głównych ról odegrał były piłkarz Cracovii – Mateusz Klich. Zdobył on gola w momencie, kiedy przeciwnik oczekiwał od zespołu Leeds „gestu Garrinchy”. Na murawie leżał zawodnik Aston Villa, który w zasadzie padł ofiarą własnego ostrego wejścia w zawodnika Leeds. Mateusz Klich otrzymał jednak podanie i zdecydował, że zagra dalej… Całą niesamowitą sytuację możecie zobaczyć w poniższym materiale filmowym.

Oczywiście można, a wręcz należy roztrząsać tą sytuacje i rozkładać ją na czynniki pierwsze. Czy drużyna Leeds zachowała się jak należało, czy Klich powinien kontynuować akcję, a może – czy gracze Aston Villa mieli prawo wymagać przerwania gry od przeciwników, czy wreszcie „Pawie” słusznie oddały gola „Lwom”? Pytania można mnożyć.

Jednak może ta cała sytuacja powinna dać początek dyskusji na temat szerokiego wykorzystanych postaw na pograniczu fair play i kantu? „Łapanie” czasu przez drużyny chcące utrzymać wynik, przez powszechnie spotykanych na boiskach symulantów, jest obecnie małą zarazą piłkarskich boisk. Kiedyś to właśnie Anglia była wzorem do naśladowania – wysoce nietaktowne i źle widziane z trybun były tam takie „symulki”, a zawodnicy podnosili się po faulach niemal na wyścigi, nie wspominając już o takich ekstremalnych przypadkach boiskowych twardzieli, jak słynna rozcięta głowa Terry’ego Butcher’a, którego reprezentacyjna biała koszulka przed końcem meczu była krwisto-czerwona, ale ten dograł mecz do końca.

Czy piłka powinna być wydalana w wymuszonym geście fair play poza pole gry tak często, jak dzieje się to w dzisiejszych czasach? To zdecydowanie temat na dyskusję – głównie dla piłkarzy. Oni bowiem najlepiej wiedzą, czy na prawdę po każdej wywrotce muszą „poleżeć”, czy zawsze wymagają pomocy, czy muszą zostać „dopieszczeni” w swoim nieszczęściu przez przerwanie widowiska tylko po to, by podnieść się i grać bez problemu dalej. Oczywiście – nie raz zawodnik wymaga jak najszybszego przerwania gry, jak na przykład Miro Covilo po zderzeniu z Jarkiem Fojutem. Ale czy: „wstawaj, nie udawaj”, w 99% przypadków musi równać się uzasadnionemu: „wstałeś, udawałeś”?

Cracovia – Legia Warszawa

Zostaw Odpowiedź

12 − 5 =