Złota Era piłkarek ręcznych Cracovii – wywiad z bohaterkami tamtych lat

Sukcesy tych kobiet są dziś tak zapomniane, że jeśli chcielibyście poczytać coś w internecie na ten temat, odnaleźć jakieś szczegóły, ciekawostki – życzymy powodzenia …

Złota Era Piłki ręcznej w Cracovii – wspomnienia

A przecież lata 60’te to była Złota Era piłki ręcznej na Cracovii, którą porównać można tylko do współczesnej nam Złotej Ery hokeistów! Z tą jednak różnica, że tamte dziewczyny chodziły normalnie do pracy i trenowały często po nocach, by reprezentować Cracovię na najwyższym poziomie. 10 tytułów Mistrzyń Polski, oraz 3 wicemistrzostwa – tak grały między innymi panie Bronisława Smoleń, Barbara Melnyczuk i Zofia Guzik – bohaterki naszego materiału filmowego. Kolczyki z prawdziwych pereł, piękny wisior z czerwonym kamieniem, wężowa skóra – słowem, pełna elegancja – również w wypowiedziach. Pytane o warunki do treningów tylko się uśmiechają, bo te z elegancją nie miały nic wspólnego, a przypominały treningi tytułowego bohatera z filmu Rocky IV – były iście spartańskie. Małe sale, ujeżdżalnia koni z klepiskiem pod stopami, ujemne temperatury. Ręce myło się po treningu śniegiem – usłyszeliśmy.

A podobnie jak filmowy Rocky , mierzyć się musiały w półfinale Mistrzostw Europy z reprezentantkami ZSSR, większymi, silniejszymi – jak Iwan Drago – trenującymi zapewne  w komfortowych warunkach… Wcześniej ograły francuską Marsylię i holenderski Utrecht. Wiele razy reprezentowały też Polskę, bo w reprezentacji kraju grało wtedy po sześć, siedem a nawet dziewięć pasiaczek!

„Teraz jest piękna hala, no i szkoda że się za wcześnie urodziłyśmy” – mówi z uśmiechem pani Zosia, siedząc na trybunach nowoczesnej, zbierającej liczne nagrody za architekturę i funkcjonalność Hali 100-lecia Karcher Cracovia. „Może osiągałybyśmy jeszcze lepsze wyniki” kwituje kapitan tamtego zespołu. Wtedy, by rozegrać mecz w  pucharach, musiały występować w Mielcu! Raz zagrały w Krakowie – na nowoczesnej hali Gwardyjskiego Towarzystwa Sportowego Wisła – tylko w pierwszym pucharowym meczu. Tytuły mistrzowskie zdobywały między innymi na nieistniejącej już hali Wawelu przy ulicy Zwierzynieckiej. A była to przecież zwykła sala  gimnastyczna, na której nie było nawet symbolicznych trybun, a jedynie ławeczki podobne do tych z sal w szkołach podstawowych, z których robiło się bandy dla trampkarzy, żeby piłka nie odbijała się od kaloryferów i drabinek.  

Zachęcamy do obejrzenia niezwykle cennego świadectwa – filmu, na którym bohaterki lat 60’tych opowiadają o Złotej Erze piłki ręcznej Cracovii.

Zostaw Odpowiedź

1 × one =